Cytat: ''To prawda, że często nie można odzyskać tego, co się kiedyś miało, ale można zamknąć ten rozdział i zacząć od nowa.''
Imię: Bella Eir Lodge // Od młodszych lat wmawiano jej, że
nadzwyczajnie odziedziczyła imię Elizabeth Nadia i nazwisko Lodge po
swojej prababci, ale to były zwyczajne kłamstwa noszące wraz ze sobą
konsekwencje związane z przyszłością. DRESZCZ nadał jej imię podobne do
tego sprzed Zatarcia, czyli Bella a jedyną różnicą jest jej drugie imię
Eir.
Pseudonim: Nikt nie używa jej prawdziwego imienia z tego względu, że
sama Elizabeth za nim zbytnio nie przepada, więc zazwyczaj jest po
prostu nazywana jako Betty. Co do jej drugiego imienia nigdy jego nie
używa, a tym bardziej nie pozwala innym nim się posługiwać na co dzień.
Płeć: Jak można zauważyć jest przedstawicielką płci pięknej więc jest kobietą.
Data urodzenia: 18 maja 2115 // Przyszła na świat osiemnaście długich
lat temu. A los chciał, aby swoje urodziny świętowała co rok w tym samym
dniu co jej starszy brat bliźniak, osiemnastego maja. Poza tym to tylko
nic nie znacząca, jak i nieważna liczba.
Pochodzenie: Stany Zjednoczone, Los Angeles.
Relacje: Nic nie pamiętała, ale po dłuższym czasie pamięć wracała z
nowymi imionami członków jej rodziny i co raz silniejszymi
wspomnieniami.
Alex Lodge – ojciec, próbujący chronić swoją rodzinę i trzymać ją z
daleka od DRESZCZu lecz sam został zamordowany w dziwnych
okolicznościach jak i nieznanych z tego względu że kiedyś zniknął na
parę dni potem znów wrócił a za następnym razem został on zabity.
Frederick Lodge – starszy o parę sekund brat bliźniak, który tak samo,
jak Elizabeth się stał jednym z wielu streferów uwięzionych w
labiryntach. Do tej pory nie wiadomo czy żyje ale nigdy nie wiadomo.
Kevin Samuel Vanderson - jedyna osoba umiejąca pocieszyć Elizabeth,
darzyła mu wielkim zaufaniem co było jedynie zwyczajnym głupstwem. Kevin
był znany za swoje problemu związane z przestępstwem jak i współpracą z
nieliczną grupą osób która się okazała przekazywać informacje trafiając
do DRESZCZ'u. Niestety został on zarażony pożogą, wirus szybko
zaatakował jego ciało wyłączając wszystkie cechy ludzkie a po paru
dniach walki z wirusem zmarł on z wyczerpania i infekcji.
Głos: Julia Michaels
Aparycja: Jej tęczówki od razu przykuwają uwagę przez ich nadzwyczajnie
ciemny odcień niebieskiego przypominający jedynie bezgwiezdną noc w
zimie, kiedy z nieba spadają płatki śniegu. Zazwyczaj używająca swoje
okulary clubmaster’y, aby zauważyć jakikolwiek przedmiot będący w
oddali, musi teraz zdać się na intuicję przez ich stratę. Kruczo czarne
włosy sięgające, nieco dalej poza ramiona dopasowują się do jasnej cery i
pełnych malinowych ust, na których widnieje zazwyczaj dyskretny
uśmiech. Niski wzrost – dokładnie nie wiadomo, ale sto sześćdziesiąt
centymetrów, tak jakby idealnie by współgrało z jej drobną sylwetką
oczywiście doliczając do tego podeszwy butów. Elizabeth wielbi ciemne
odcienie kolorów – ubierająca się w zbyt duże na nią bluzy z kapturem,
ciepłe swetry czy nawet golfy - zazwyczaj gustuje w ciemnych kolorach.
Charakter: Jest wielką indywidualistką idącą własnymi drogami przez
większość swojego życia, robi to, co uważa za słuszne uważając, aby nie
popełnić błędu po drodze. Dlatego może czasem się wydawać nieobecna i
zamknięta w swoim własnym świecie. Mimo tego wielbi przebywać w
towarzystwie ludzi, ale pod jednym warunkiem, jeśli ich zna. Niezwykle
energiczna z niej osoba dążąca do wyznaczonych przez niej celów. Umie
się przystosować do każdej sytuacji - ma dar odczytywania uczuć innych
osób. Łatwo ją zranić - jest nadwrażliwa na podnoszenie na nią głosu czy
nawet bezsensowne uwagi dotyczące jej osoby. Jak widać Elizabeth ma
zmienny charakter. Zagadkowe zachowanie może zmienić się w każdej
chwili, lecz osoby znającą Betty umieją czasem przewidzieć jej
działania. Sama przykłada ona wielką wagę na zaufanie, które w
większości przypadków tworzy niesamowicie silne więzi z innymi osobami.
Ma na nie kojący wpływ, ale czasami ta cecha ma swoje wady. Nie raz
zdawało się, że po prostu umie manipulować innymi. Z drugiej strony na
jej ustach zawsze widnieje uśmiech, którym umie wprost zarażać innych
wokół niej. Zamiast konfliktów próbuje się dogadać z daną osobą
proponując jej rozejm. Gadatliwa z niej istota, która by mogła rozmawiać
przez całą noc na temat różnych rzeczy nawet tych nieciekawych lub
bezsensownych.
Umiejętności: Jest znana za inteligencję, która jest jej najlepszą
stroną. Umie szybko zanalizować całą sytuację i wybrnąć z niej nawet bez
żadnego ryzyka i narażania siebie i innych. Nigdy nie działa
chaotycznie wszystko woli mieć pod kontrolą tak, aby całość była
zorganizowana i dobrze przemyślana. Zwinność jest jej drugą
umiejętnością przydającą się do jakiekolwiek ucieczki czy walki, w
której tak naprawdę Elizabeth by próbowała się bronić niż atakować. Jej
słabszą stroną jest broń. Nie umie się obsługiwać, jaką kol wiek bronią
oprócz sztyletu, który do tąd nie uratował jej życia – jest osobą wolącą
iść tą dłuższą drogą niż krótszą wymagająca wyjścia ze swojej
bezpiecznej kryjówki dającej poczucia bezpieczeństwa.
Praca: Lekarz
Orientacja: Ogromnie trudna sprawa jak dla osoby dość pewnej i w pełni
wiedzącej czego pragnie. Nigdy o tym nie myślała raczej po prostu
unikała myśli o tym temacie, ale można powiedzieć, że jest biseksualna.
Między drugą osobą a nią potrzebuje nie tylko zwyczajnego uczucia a
zrozumienia, cierpliwości a tym bardziej głębszego uczucia.
Partner: Nie ma i raczej nie planuje się z kimś spotykać, tym bardziej
że nie ma na to czasu, ale kiedyś na pewno kogoś znajdzie odpowiedniego
dla siebie. Jakby kogoś zauroczyła byłby to jedynie związek przelotny, z
tego względu, że to bez sensu, jeżeli druga osoba nie czuje to samo co
druga, a i tak są razem. Więc ponownie powtórzę jest to zwyczajne
marnowanie czasu – nastąpił mówiąc szczerze wyrok śmierci, cała
sytuacja, zamiast się polepszać pogarsza się co kolejny przetrwany
dzień, a bycie w związku w takich ciężkich warunkach to zwyczajne
głupstwo. A co gdyby twoja ukochaną osoba umarła lub by została
zarażona? Chcesz ją chronić, ale nie możesz, bo wszystko cię już
przerasta na samą myśl o jej stracie. No właśnie, takie sprawy trzeba
lepiej przemyśleć.
Historia: Szczerze mówiąc po tym, jak DRESZCZ zabrał ją od bliskich
wsadzając do pudła nic nie pamięta oprócz starego imienia i paru osób.
Ciekawostki:
•Nigdy nie wspomina o tym, ale tak naprawdę jej rodzina pochodzi z Danii
i Francji. Cóż, jak na ironię losu urodziła się ona w Stanach
Zjednoczonych.
•Biegle rozmawia po angielsku, duńsku, jak i francusku. Dogadać też może się po rosyjsku.
•Ma wiernego kompana, który towarzyszy jej od samego początku. Seth,
który wraz z nią był w pudle. [Seth jest mieszańcem owczarka
niemieckiego z jakąś inną rasą, to duże psisko z wręcz złotą sierścią
podobną do niektórych odcieni brązu. Cały pysk jest w kolorze czarnym a
na dwóch przednich łapach ma białą sierść, która sięga do dwa czwartej
jego łap. Jego obroża jest koloru czerwonego z jego imieniem napisanym
czarnym markerem.]
•Zna się na różnych roślinach, ziołach i innych potrzebnych rzeczach do
przetrwania, chociażby na parę marnych dni, a nawet tygodni.
•Nie pije z tego względu, że ma do tego słabą głowę i szybko się upija
tracąc nad sobą jakąkolwiek kontrole zaczynając mówić o najróżniejszych
głupotach.
•Ma dość duży lęk wysokości po paru zdarzeniach z dzieciństwa, które pamięta aż do dzisiaj.
•Jest ogromną wielbicielką ciepłej herbaty, lecz dobrą kawą z mlekiem też nie pogardzi.
•W nocy jeśli nie może zasnąć zawsze robi nowe notatki czy badania na
temat wirusa zwanego Flarowirus powodującego pożogę. Próbuję wynaleźć
lek czy szczepionkę która by spowodowała całkowite zatrzymanie wirusa do
porównania Nirvany, narkotyku działającego jedynie na parę dni
opóźniając rozwój wirusa w organizmie.
Inne zdjęcia: 1
Sterujący/Kontakt: ~Elko1 [H]